23:18

Miesiąc Bez Komputera, Dzień 27. TRANSFER 3G


TRANSFER 3G

Gdy zacząłem rozważać w mej głowie opcję zakupu tworu zwanego tabletem, iPhone'a jeszcze nie miałem, a iPad mini nawet nie istniał. Wybór padł więc na debiutujący na rynku sprzęt od Google - Nexus 7. Bo mały, bo tani ale nie badziew, bo dobre recenzje zbierał. No i zawsze się lubiłem z wujkiem Google. Zapał mój ostudził jednak fakt, że ta wspomniana niska cena dotyczy tylko wersji z WiFi, bez modemu 3G.


Zdziwiłem się wtedy bardzo. Ale nie różnicą w cenie, lecz samym faktem, że ktoś w ogóle wpadł na pomysł, by skonstruować tablet bez stałego połączenia z internetem. Wiemy przecież, że są to urządzenia mobilne (zwłaszcza modne ostatnio małe 7-calowe wersje), które bez łączności z siecią, traci naprawdę sporo swych atutów. Sytuacja była dla mnie o tyle beznadziejna, że w tamtym czasie nawet w domu nie miałem stałego łącza. Oznaczało to tyle, że ewentualny zakup byłby bardzo nielogiczny.

Odłożyłem więc gdzieś na bok myśli o tablecie, a w międzyczasie zainteresowałem się iPhonem. Nie należę do osób, które jarały się wszystkim, co wyprodukuje Apple, a na zakup nowego sprzętu koczowałem w obozach namiotowych pod sklepami. Ale w sumie ja nie o tym chciałem...  Dodam jeszcze tylko, że moją motywacją była chęć posiadania (w końcu) porządnego smartfona. Ważną w kontekście tematu głównego informacją, jest data dokonania zakupu - 24 listopada 2012 r. Pamiętam dokładnie, bo śmiałem się, że zrobiłem sobie prezent na miesiąc przed Gwiazdką.

Na szczęście w przypadku telefonu, nikt nie wpadł na genialny pomysł wyprodukowania wersji bez możliwości wykorzystania sieci 3G. Wystarczyło więc zaopatrzyć się we właściwy starter, wykupić pakiet internetowy, i można było cieszyć się połączeniem ze światem. Sęk w tym, że połączenie to szybko się wyczerpuje.

Od zakupu, a więc i od pierwszego transferu danych, minęły 144 dni. W tym czasie iPhone przesłał za pomocą połączenia 3G 10,6 GB danych, co widać na załączonym obrazku. Daje to ponad 75 MB transferu dziennie! Nie dziwi więc, że przy takim transferze danych, pakiet 500 MB starczał mi praktycznie na tydzień. A to pakiet miesięczny! Zmieniłem więc operatora, a co za tym idzie, również rodzaj pakietu.

Obecnie mam do dyspozycji 1 GB danych na miesiąc, po wykorzystaniu którego, prędkość transferu spada. Ale i to mi jeszcze nigdy nie starczyło do końca miesiąca. I to pomimo faktu, że praktycznie nie oglądam YouTube przez 3G. Rezygnacja z oglądania czegokolwiek na YT podczas korzystania z sieci komórkowej, to jedyne ograniczenie, jakie sobie narzuciłem w trosce o pakiet danych.

Z jakiegoś, nieznanego mi powodu, iPhone  pobiera nieustannie ogrom danych. Ok, teoretycznie ten jeden Gigabajt to nic wielkiego. Ale mówimy tu o przypadku w którym sieć 3G wykorzystywana jest tylko poza domem. I to z wyłączeniem YouTube'a, jak i pobierania programów i ich aktualizacji. Do czego mu tyle danych? Nie mam pojęcia. Wiem jednak, że bywa to frustrujące.

Przesadzam? Cóż, w poprzednim smartfonie 700 MB bez problemu starczało na cały miesiąc. Bez sieci WiFi i bez narzucania sobie jakichkolwiek ograniczeń co do sposobu wykorzystania pakietu.

4 komentarze:

Krzysztof Kupiński pisze...

Podejrzewam, że nie wyłączasz aplikacji w tle w swoim iPhonie. One pykając pobierają małymi łyczkami przydzielone gigabajty. Wystarczy szybko dwa razy kliknąć w główny przycisk i wyświetlą się pożeracze danych.

Martin Zalewski pisze...

Od zawsze dbam o to, by tam było pusto, gdy odkładam iPhona do kieszeni. Z trzech powodów: bateria, wydajność, transfer. :)

Baba ze wsi pisze...

Krasnoludki siedzą i żrą :D

Martin Zalewski pisze...

To trza je jakoś przegonić!

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 MARTIN ZALEWSKI