23:06

Miesiąc Bez Komputera, Dzień 26. UPDATE



UPDATE

Świat mobile aplikacjami stoi. Powiedzieć: "przyszłość należy do mobile", to to samo, co powiedzieć: "przyszłość należy do aplikacji mobilnych". Bo o ile segmencie sprzętowym raczej niewiele można jeszcze zdziałać, o tyle producenci programów mają pełne pole do popisu. Chętnie to wykorzystują, pracując nieustannie nad poprawą jakości swych aplikacji.


Dni w których nie pojawia się żadna cyferka przy ikonie App Store, informująca o dostępnej aktualizacji któregoś z zainstalowanych programów, to rzadkość. Rzecz praktycznie niespotykana w świecie tradycyjnego oprogramowania komputerowego. I żeby była jasność - patche poprawiające błędy się nie liczą. Mówimy tu o uaktualnieniach poprawiających, a często i zwiększających funkcjonalność aplikacji.

Co ciekawe, bardzo często updateowane są programy darmowe. Ciągła praca nad nimi wydaje się więc nieuzasadniona z biznesowego punktu widzenia. Tym bardziej, że często nie wiadomo nawet na czym producent danej appki w ogóle zarabia. Taki na przykład Pocket czy Feedly. Oba programy można pobrać za darmo. Oba są niesamowicie funkcjonalne. Oba są regularnie rozwijane. W żadnej z nich nie znalazłem reklam. Nie ma też mikropłatności na których twórcy mogliby zarabiać. A jednak ciągle stają się coraz lepsze.

Update w świecie mobile to norma. Na początku przejście z modelu biznesowego twórców ze: sprzedaj --> (ewentualnie załataj) --> jak wymyślisz coś nowego, to zrób nową wersję --> sprzedaj (...), na model: sprzedaj --> (załataj) --> wzbogać (...), może wywołać szok. Ale człowiek do dobrego szybko się przyzwyczaja. I później zamiast się dziwić, to się już tylko cieszy.

4 komentarze:

Krzysztof Kupiński pisze...

Mój Google Reader staje się coraz mniej wydolny. Dziś dostałem aż kolejne Twoje wpisy.

Martin Zalewski pisze...

Powiem tak - to nie wina Readera. ;)

Baba ze wsi pisze...

Oo, jak dla mnie też za szybko lecisz, obejrzeć się nie nadążam :D

Czy ta nowa zasada ma szansę się przenieść też na inne dziedziny? By po zakupie oprogramowania na PC nie trzeba było tyle samo płacić za nową wersję, bez błędów, której domaga się np. pracodawca? A potem jeszcze za kolejną poprawkę i kolejną... Wciąż płatne?

Martin Zalewski pisze...

Ja tam bym się nie łudził. A przynajmniej nie w przypadku programów do profesjonalnych zastosowań. To bardzo wbrew interesom producentów. Nikt chyba nie lubi pozbywać się stałego źródła gotówki. ;)

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 MARTIN ZALEWSKI