23:29

Miesiąc Bez Komputera, Dzień 24. EDYCJA WIDEO


EDYCJA WIDEO

Książkę Krzysztofa Gonciarza "WebShows" zakupiłem nie bez powodu. Chciałem spróbować swych sił w internetowym wideo. W sumie nadal chcę. I zrobię to. Najpierw jednak poczekam na powrót mojego komputera z serwisu.

Będę szczery - nawet nie spróbowałem zmontować jakiegokolwiek filmu za pomocą iPada. Nie to, że się nie da. Da się. W App Store jest sporo programów do tego przeznaczonych. Nawet Apple oferuje swoje iMovie. Dlaczego więc  z góry odrzucam tablet jako narzędzie do edycji filmów? Bo ten sprzęt ma jedną podstawową wadę (która jest wadą tylko w tym przypadku). I nie chodzi tu o ograniczoną pojemność dysku. Mam na myśli brak myszki.


Gdzie jak gdzie, ale w przypadku montażu wideo myszka jest wg mnie niezbędna. Zapewnia bowiem precyzję potrzebną przy cięciach. Mam dość spore dłonie, a więc i palce. I wiem, jak czasem irytuję się podczas zaznaczania tekstu, czy też przy próbach umieszczenia kursora w odpowiednim miejscu.. Nie chcę więc przeżywać tego samego z filmami.

Jest jeszcze jedna kwestia. Pamiętacie jak mówiłem o ograniczonych źródłach multimediów na iPadzie? No właśnie. Można więc zapomnieć o wstawieniu do swojego filmu fragmentu wideo znalezionego w internecie.

Montować wideo na tabletach się da. Co do tego nie ma żadnych wątpliwości. Ale już na samą myśl o "precyzji" i związanej z nią "wygodzie", mi osobiście się odechciewa.

2 komentarze:

Krzysztof Kupiński pisze...

Odkryłem nieprzydatność tabletów przy obróbce zdjęć, bo to robię dość często i namiętnie. Bez myszki nie potrafię.

Martin Zalewski pisze...

Mam podobne odczucia. Myszka to jednak wspaniały wynalazek. :)
I o ile nie ma kompletnie żadnego problemu, by znaleźć program nakladający rożne filtry całościowo na zdjęcie, o tyle nie znalazłem jeszcze takiego, który np. cennzuruje tylko wybrany obszar.

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 MARTIN ZALEWSKI