23:57

Miesiąc Bez Komputera, Dzień 1. DECYZJA


DECYZJA

Pewne okoliczności sprawiły, że pozbawiony zostałem swojego sprzętu komputerowego (efekt widoczny na zdjęciu). W pierwszej chwili sytuację potraktowałem jak problem - trzeba wydać kasę na nowy sprzęt. Później przerodziło się to w niesmak spowodowany tym, że uszkodzenie nastąpiło podczas mojej nieobecności w domu. Czyli klasyczne "samo się zrobiło", więc winnych brak. Wypadki w życiu sie zdarzają, to normalne. Gdy jednak trzeba ponosić konsekwencje i koszta czyichś błędów, robi się po prostu przykro. Ostatecznie jednak potraktowałem sprawę jako swoistą możliwość, by sprawdzić jak w praktyce wypada teoria o Erze PostPC.


Czy aby na pewno komputery i laptopy przechodzą do lamusa? Czy rzeczywiście tradycyjnie rozumiany komputer to relikt przeszłości, a ostatnim jego bastionem są biura i zastosowania profesjonalne? Czy prawdą jest, że przeciętnemu użytkownikowi wystarczy obecnie tablet i smartfon? Postanowiłem to sprawdzić na sobie.

Sprzęt, który pozwoli mi zweryfikować czy bez komputera można rzeczywiście zrobić wszystko to, co do tej pory wykonywałem za jego pomocą, to iPhone 5 oraz iPad mini. Czyli sprzęt nie byle jaki, ale też z pewnymi ograniczeniami, które w rzeczywistości bezkomputerowej mogą okazać się nad wyraz uciążliwe. Sprawdzimy to w praniu.

Nie wiem kim jest i czym zajmuje się 'typowy użytkownik komputera'. Nie jestem więc w stanie stwierdzić czy zadania do których ja używałem komputerów, pozwalają mi na określenie się mianem typowego usera. Proszę więc o Wasze aktywne uczestnictwo w projekcie, choćby poprzez propozycje, jakiej próbie powinienem poddać mój sprzęt, by ostateczna diagnoza mogła być jak najbardziej wiarygodna i prawidłowa.

4 komentarze:

Baba ze wsi pisze...

Ile zdań na minutę możesz napisać na tych małych sprzętach? ;)
Pytanie w aspekcie aktywnego forum/czata/irca :)

Stardust pisze...

Nie!!!! No jakos nie wyobrazam sobie zebym mogla z laptopa przesiasc sie na IPhona i IPada... moze to kwestia wieku?
Niestety juz mnie mecza male uciekajace literki:))

Martin Zalewski pisze...

Nigdy nie liczyłem. Ale sprawdzę to. :)

Martin Zalewski pisze...

Wbrew pozorom pisze się naprawdę dobrze, a w połączeniu z nieźle działającą autokorektą i uzupełnianiem wyrazów, frustracji podczas pisania raczej się tu nie uświadczy.

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 MARTIN ZALEWSKI