19:16

3 lekcje kultury


Oto przed Wami 3 lekcje kultury. Zasady dobrego wychowania, które za moment Wam przedstawię, są często bardzo dobrze znane, lecz rzadko respektowane. Najczęściej na zasadzie - "wiem, że tak się nie powinno robić, ale nikt tego nie przestrzega, to i ja mam to gdzieś". Nie gódźmy się na to! Zamiast równania w dół, dajmy dobry przykład. Pokażmy, że nie tylko powinno się postępować inaczej, ale też przestrzeganie obowiązujących zasad jest korzystne dla nas wszystkich.

Lekcja 1. KOMUNIKACJA MIEJSKA

Większość z nas zapewne wie, że chcąc wejść do jakiegoś pomieszczenia, najpierw należy pozwolić wyjść z niego osobom, które pragną je opuścić. I przyznać trzeba, że prawie wszyscy tę zasadę przestrzegają, a trafiające się czasem wyjątki są właśnie wyjątkami. Jakimś dziwnym trafem jednak, wielu zapomina o tym, że omawiana reguła tyczy się także pojazdów.

Po co wciskać się do autobusu/tramwaju/pociągu i mijać się z wysiadającymi, skoro można ich najpierw wypuścić? Ba, można im najpierw zrobić przejście tak, by nie musiał uprawiać slalomu pomiędzy chcącymi wsiąść. Wystarczy ustawić się wzdłuż pojazdu tak, by kończący podróż mogli bez problemu wysiąść i zrobić miejsce wsiadającym.

Przecież kierowca nie odjedzie zanim wszyscy nie wsiądą. Nie zamknie przed Tobą drzwi. Co więcej - poczeka cierpliwie, bo wbrew pozorom, taka zorganizowana wymiana pasażerów trwa krócej niż przepychanie się i wzajemne się obijanie.

Lekcja 2. RUCHOME SCHODY

W dzieciństwie ruchome schody były atrakcją turystyczną. Gdy dorastało się w mieście w którym nawet teraz taki sprzęt jest niezwykle rzadko spotykany, jazda nimi sprawiała niezwykła frajdę.

Jednak i tutaj obowiązuje pewna zasada, która w przeciwieństwie do omawianej wyżej, jest niestety rzadko przestrzegana. Choć w tym przypadku, w przeciwieństwie do reguły omawianej wyżej, wynika to raczej z braku jej znajomości, nie zaś z jej świadomego lekceważenia.

Zasada jest prosta - prawa strona schodów jest dla tych, który chcą, by całą robotę wykonał za nich sprzęt, natomiast lewa stron pozostaje wolna dla tych, którzy pomimo ruchu samych schodów, chcą po nich iść. W skrócie: prawa - stoję, lewa - idę. I żeby było jasne - mówimy tu o prawej i lewej stronie schodów, a nie o prawych i lewych schodach.

Niewiele jest rzeczy bardziej wnerwiających, jak stojący na całej szerokości schodów ludzie, których nie sposób nawet wyprzedzić. Albo stojących samotnie, którzy położyli obok siebie torby z zakupami. Bagaż trzymamy przed lub za sobą. Nigdy obok.

Lekcja 3. ŚCIEŻKA ROWEROWA


Ścieżka rowerowa jest dla rowerzystów. Logiczne? Jak najbardziej. Oczywiste? Nie dla wszystkich.

Dlaczego tak wiele osób traktuje ścieżki rowerowe jak chodnik? Nie potrafię tego ogarnąć rozumem. W ogóle czymkolwiek nie potrafię tego ogarnąć. A weź tu jeszcze człowieku jadąc na rowerze użyj dzwonka na pieszego, który blokuje przejazd, to dowiesz się od razu kim jesteś i gdzie ma Ciebie ten osobnik.

Jest jednak nadzieja. Okazuje się bowiem, że można z powodzeniem szanować prawo do własnej przestrzeni rowerzystów. Moi przyjaciele zapytani ostatnio czy chodzą po ścieżce rowerowej przyznali, że odkąd wrócili z wakacji u mnie w Niemczech - już nie.

Wygląda więc na to, że dobry przykład może zdziałać cuda. Wystarczy świadomość i przekonanie, że może być normalnie. Zamiast więc machać ręką i twierdzić, że tak już po prostu jest, dajmy ten dobry przykład i rozprzestrzeniajmy tę normalność. Warto!

8 komentarzy:

Caddi Fredson pisze...

Zasady sa po to, by je łamać. Opisałeś klasyczne przykłady takiego zachowania:-)

Martin Zalewski pisze...

Podczas pisania tekstu miałem w nim akapit w którym stwierdziłem, że po kilkudziesięciu miesiącach życia wsród ludzi dla których zasady są po to, by je przestrzegać, ich łamanie stało się objawem godzącego w innych nieprzystosowania.
Tekst ten jednak, jak widać po wersji finalnej notki - usunąłem. Niesłusznie?

punktpotrójny pisze...

Proste i niezwykle upraszczające codzienne życie drobiazgi. Jednak nie dla wszystkich proste, niestety. Faktem jest, że w Niemczech szybko przekonać się można, że nie spaceruje się tam, gdzie jeżdżą rowery... ;)
dodam jeszcze:
Lekcja 4. Drzwi.
Otwarte - nie wyważać...
:)))

Martin Zalewski pisze...

W DE w ogóle kultura rowerowa jest jakoś bardziej normalna. Takie dla przykładu użycie dzwonka. W Niemczech oznacza to po prostu: "uważaj, bo za tobą jedzie rowerzysta". Pieszy wiec schodzi mu z drogi, a ten na rowerze grzecznie mu za to dziękuje. W Polsce zadzwonienie na kogoś to konieczność wysłuchania co dana osoba o tobie myśli i gdzie cię ma. A i tak z drogi najcześciej nie zejdzie. Smutne.

Róża Wigeland pisze...

Pozwolę sobie dodać coś jeszcze, co mnie osobiście bardzo przeszkadza w komunikacji miejskiej.
Po skasowaniu biletu przesuwamy się dalej, by innym też umożliwić skasowanie oraz nie zajmujemy stanowiska tuż przy wyjściu, bo "zaraz wysiadamy". Zwłaszcza gdy to "zaraz" trwa 3 przystanki.

Martin Zalewski pisze...

Witam Cię serdecznie, Różo!

Listę zasad można powiększać w nieskończoność. Niestety. I to pomimo faktu, że pozycje na niej się znajdujące, wydają się być oczywiste. Jak na przykład to, że bagaż trzymamy pod nogami albo na kolanach, ale z pewnością nie na siedzeniu obok...

Echo pisze...

Ad 1. O tej zasadzie można zapomnieć bo, ten który jest wewnątrz jeszcze może poczekać pod dachem, na sucho i w ciepełku aż ktoś prosto z ulicy wlezie w całości pod dach. W autobusach panuje inna zasada: wsiada się przednimi drzwiami a wysiada wszystkimi innymi - nikt nikomu nie przeszkadza. Do przednich, wejściowych drzwi ustawia sie kolejka :) i ona obowiązuje :))).
Ad 2. Ruchome schody, obok lub gdzieś są też zwykłe schody, dla spieszacych się. Ruchome są raczej dla nieruchomych w tłoku i w toku wędrówki w dół lub do góry szczególnie z bagażem podręcznym jak i życiowym :). Dopiero wtedy gdy jest luźniej można pomyśleć o dodatkowym obciążeniu własnych kolan w biegu po wyższych niż normalnych ruchomych schodach. Ruchome schody przeznaczone są dla spokojnych, o normalnych nerwach, wiedzących na co wstępujących ludzi a nie na dla wyczynowców :).
Ad. 3. Ścieżka rowerowa najczęsciej dzieli się powierzchnią równie z pieszymi. Najczęsciej dzieli ją linia ciągła, biała. Cześć bliżej jezdni to dla rowerów a wewnętrzna bardziej to dla pieszych i z mniejszą kondycją, pchających rower :).
.... a tak to jestem echo, to moje pierwszy raz na Twoim blogu... :).

Martin Zalewski pisze...

Ad ad 1. A co z pociągami, kolejką miejską, tramwajami? Nawet autobusy mają często więcej drzwi, niż tylko przednie i tylne.
Ad ad 2. Powiedz to wszystko tabunom ludzi korzystających z ruchomych schodów na przystankach i stacjach S-Bahna (kolejki miejskiej) w Monachium (i zapewne w wieeeeelu innych miastach również).
Jak się nigdzie nie spieszy, to się po prostu idzie zwykłymi schodami, albo się stoi na ruchomych. Ale jeśli ma się przesiadkę 'na styk', to każda sekunda się liczy, by nie musieć czekać kilkunastu minut na kolejną możliwość podróży.
Ad ad 3. Osoba prowadząca rower jest osobą pieszą. Nie ma więc prawa poruszania się po ścieżce rowerowej.

Podsumowując to wszystko mogę tylko stwierdzić, że w żaden sposób zasady przeze mnie przytoczone w tekście, nie stały się nagle bezsensowne i niepotrzebna. Stosowanie ich może nam wszystkim wyjść jedynie na dobre. Trzeba tylko pamiętać, że zasady zasadami, ale należy najważniejszy jest kontekst i odpowiednia ich adaptacja do aktualnej sytuacji. :)

Witam Cię Echo serdecznie. :)

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 MARTIN ZALEWSKI