11:33

Esperanto


Kiedy w 1887 roku Ludwik Zamenhof opublikował podstawy języka, który wg jego życzenia miał się stać językiem międzynarodowym, spodziewał się zapewne, że na rozpowszechnienie się Esperanto potrzeba sporo czasu. Z pewnością jednak nie przypuszczał, że zajmie to ponad 120 lat. Ale w końcu się udało!


Sytuacja świadcząca o tym, że Esperanto powoli i niepostrzeżenie, aczkolwiek niezwykle skutecznie zdobywa świat, miała miejsce w niemieckiej firmie z bardzo międzynarodowym zespołem pracowników.

Pewien Niemiec nie mogąc porozumieć się z pracownikami innej narodowości, poprosił Polaka o bycie tłumaczem. Ten, zaskoczony, że został wybrany do tego zadania wyjaśnia, że przecież to są Węgrzy, a on nie zna ich języka.
- Jak to nie?  - dziwi się Niemiec. - Przecież wy wszyscy mówicie w jednym języku - obcym.

2 komentarze:

Caddi Fredson pisze...

Dobre i prawdziwe. Polacy naprawdę nie musza mieć kompleksów związanych ze znajomością języków obcych.

Martin Zalewski pisze...

W pełni się z Tobą zgadzam. Ale dodać muszę, że wspomniany w tekście Niemiec też nie musi wstydzić się nieznajomości języka obcego. Angielski zna, a chyba nie ma co oczekiwać od niego znajomości polskiego czy węgierskiego.

W notce starałem się zwrócić uwagę na przezabawne (wg mnie) zrównanie wszystkich języków obcych i traktowanie ich jako jeden twór. Czyli takie specyficzne Esperanto. :)

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 MARTIN ZALEWSKI