23:25

Halo!? Czy to ja?

Krótka historia telefonu do siebie. :)

Zadzwoniłem do siebie, żeby się siebie zapytać, czy mogę sobie polecić jakiegoś dobrego specjalistę. Psychiatrę. Ja, słysząc to, zaśmiałem mi się w twarz i powiedziałem, że co prawda żadnego psychiatry nie znam, lecz nie mam się czym martwić.
- Ale jak to? - pomyślałem, jednak na głos tego nie powiedziałem.
- Tak to! - odpowiedziałem mi ja. Zupełnie tak, jakbym słyszał me myśli.
- Przecież zadzwoniłem do siebie - tłumaczę swą potrzebą spotkania się z lekarzem.
- I co w tym dziwnego? - ja próbuje przemówić mi do rozsądku. - A inni do mnie nie dzwonią?
- No dzwonią - odpowiadam zgodnie z prawdą.
- I też ze mną rozmawiają, prawda? - dopytywałem siebie.
- Prawda - potwierdziłem ponownie.
- I co? Ich też chcesz wysłać do psychiatry, bo do mnie dzwonili i ze mną rozmawiali? - zapytałem mnie wprost.
- Nnnno nie - odpowiedziałem.
- No więc właśnie!

2 komentarze:

Dzwonię tylko do innych pisze...

:D ... Właśnie!
A ja nie zadzwonię do siebie bo mi się zapomniał numer. Kilkanaście lat temu był rozdawany temu i tamtemu. Zapomniał się, bo do siebie nie dzwonię ... No właśnie! Tak źle i tak niedobrze :D

Martin Zalewski pisze...

Ty się nie martw. Twój numer na pewno zapisany jest na karcie SIM. Łatwo znajdziesz.
Miłej rozmowy! :)

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 MARTIN ZALEWSKI