16:02

Bzzzzzz...

Mucha to jest zwierzę głupie, co siada na kupie. Zapewne z powodu tej jej właściwości mówi się, że jeśli coś jest dobre, to mucha nie siada. Okazuje się jednak, że niektórzy bardzo chcą, by na wytwarzanych przez nich produktach spożywczych (sic!) mucha posadziła swój zad.



Gdy po raz pierwszy zobaczyłem to, co Wy możecie zaobserwować na załączonej wyżej fotografii, to pomyślałem, że ten latający osobnik stwierdził, iż tegoroczna zima to nie zima (A czy ktoś uważa inaczej?), więc może sobie bezkarnie polatać. Próbowałem więc machinalnie odgonić intruza, coby mi napoju nie zanieczyścił. Jakież było moje zdziwienie, gdy ten odlecieć nie chciał i jasno dał do zrozumienia, że tego nie zrobi. Bo po prostu nie może, gdyż jest malunkiem.

Co kierowało specami od marketingu, i to pracującymi w nie byle jakiej korporacji (The Coca-Cola Company), że postanowili umieścić na opakowaniu swego produktu wizerunek muchy - owada, który raczej pozytywnych skojarzeń nie nasuwa? I to jeszcze w bezpośrednim sąsiedztwie miejsca do którego ludzie przykładają usta, by się napić. Mniam...

6 komentarzy:

Foxyzią pisze...

Co ja pacze zamiast się uczyć...

Bati pisze...

A dobre to jest? Tzn., ten napój. W Polsce się z nim nie spotkałem jeszcze;)

Martin Zalewski pisze...

Jak to energetyk z sokiem owocowym. :)
A w Polsce tego nie uświadczysz. Tam zamiast Relentless jest Burn.

Winky pisze...

Żeby nie mucha to puszka byłaby ładna. A sama mucha może symbolizuje, z czego taki napój energetyczny jest robiony. ;P

Martin Zalewski pisze...

Właśnie o to "żeby nie ta mucha" mi chodzi.

Anonimowy pisze...

What's up to every one, the contents present at this website are actually awesome for people knowledge, well, keep up the nice work fellows.

Feel free to visit my website ... short term loans
My webpage: short term loans

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 MARTIN ZALEWSKI