19:27

Grammar Nazis

Grammar Nazis

W dniu dzisiejszym postanowiłem pójść na miasto po nowom ksionżkę. Zerkłem przed wyjściem przez okno, by zobaczyć jaka pogoda, bo zastanawiałem się czy wziąść ze sobom swetr. Ale jak to w miesioncu lipcu - wogule nie było chmur. Sprawdziłem jeszcze czy wszystkie sprzenty elektroniczne som powyłanczane i wyszłem z domu.


17:50

10 litrów prądu poprosze

10 litrów prądu poprosze

Prąd niezbędny do życia nie jest, ale do wygodnego życia, owszem. Zdecydowanie więc lepiej móc, niż nie móc z niego korzystać. Natomiast w przypadku wielu zakładów, bez prądu nie da się zrobić niczego, poza zaparzeniem kawy. Oczywiście pod warunkiem, że korzysta się przy tym z tradycyjnych metod - kuchenka gazowa + czajnik.


19:37

Jak wykiwać Niemców

Jak wykiwać Niemców

Historia ta miała miejsce bardzo dawno temu, gdy to na polskich ziemiach samowolnie rozpanoszyli się Niemcy. Front był daleko a mieszkańcy małych wiosek nie mieli ani broni, ani wystarczającej ilości ludzi, by stawić czoła najeźdźcy. Zatem wszyscy żyli w przymusowej symbiozie - Polacy żywili Niemców w zamian za co Niemcy nie rozstrzeliwali Polaków.


18:16

Podajmy sobie dłonie

Podajmy sobie dłonie

Od prawie dwóch lat nie podaję ręki osobom z którymi się witam. Zwłaszcza obcokrajowcom. I nie to, żebym na emigracji nabrał przekonań nacjonalistycznych. Nie stałem się też paranoikiem w kwestii higieny, niczym detektyw Monk. Tu się po prostu tak robi. Czy raczej - NIE robi.


22:04

Napiwek niezgody

Napiwek niezgody

Pamiętacie dyskusję o napiwkach z Wściekłych Psów, Quentina Tarantino? Kiedyś bardzo utożsamiałem się z poglądem 'Pana Różowego' na temat dodatkowych pieniędzy dla kelnerek i kelnerów. Kilka dni temu przyszło mi brać udział w dyskusji, która gdyby tylko została nagrana i podmieniona za oryginalną scenę w Psach, nikt specjalnej różnicy by nie zauważył. Co ciekawe, grałem w niej rolę Eddie'go Cabota, a nie Różowego.


Copyright © 2016 MARTIN ZALEWSKI