11:16

5 złotych

5 złotych
Jakieś 10 lat temu wykonałem dla znajomego prostą stronę internetową. Miałem wszystkie możliwe materiały - pełną treść, jaka miała się znaleźć w projekcie. Jako że zlecenie otrzymałem w okresie mojego zafascynowania HTML-em (językiem w którym kiedyś kodowało się strony WWW), zadanie wymagało poświęcenia raptem kilku godzin. Za wykonaną pracę zainkasowałem 250 zł. Jednak gdybym przed finalizacją transakcji nie porozmawiał najpierw o sprawie z moim ówczesnym szefem, zarobiłbym tylko 50 zł. Czyli raptem 20% tego, co ostatecznie trafiło do mojego portfela.


10:10

Okrutna przyjemność pisania

Okrutna przyjemność pisania

Pustka. Nicość. Próżnia. Te trzy słowa najznakomiciej opisują stan mego umysłu, gdy tylko siadam do pisania tekstu na bloga. Jest to zjawisko wredne i podstępne, bowiem zanim jeszcze zasiądę przed komputerem i otworzę w przeglądarce nową kartę z edytorem notki, moja głowa wręcz rozsadzana jest od wewnątrz milionami pomysłów.


21:56

Ku pamięci

Ku pamięci

Pamięć, to jest takie wredne coś, co lubi płatać figle swemu właścicielowi. Z jednej strony ciągle pamiętam szczegółowo plan budynku przedszkola do którego chodziłem. Ba, nawet jego zapach pamiętam! I to po kilkudziesięciu latach. Z drugiej zaś strony, do dzisiaj nie potrafię sobie przypomnieć, kim była dziewczyna, która odwiedziła mnie kiedyś w pracy i w rozmowie wykazała niemałą znajomość mojego ówczesnego życia prywatnego. Ewidentnie się znaliśmy, ale nie pamiętam skąd.


01:23

Pożegnanie

Pożegnanie
Źródło: 1ms.net
Źródło grafiki: 1ms.net
Moja Droga!

Przykro mi o tym mówić, ale chcąc być wobec Ciebie całkowicie fair, muszę to powiedzieć – nasz związek nie ma przyszłości. Nie odbieraj tego proszę nazbyt osobiście. Jesteś przecież ciągle bardzo atrakcyjna i wartościowa. Z pewnością znajdzie się ktoś, kto będzie potrafił to docenić i z kim spędzisz mnóstwo cudownych chwil. 


18:19

Pokłóćmy się na Facebooku

Pokłóćmy się na Facebooku

Stwierdziliśmy ostatnio z przyjacielem, że Facebook to zło. Ma on bowiem tę właściwość, że dyskusje, które prowadzimy za jego pośrednictwem, sprowadza do nieporozumień, a bardzo często nawet i do kłótni. I choć na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że powyższe stwierdzenie jest co najwyżej demaskatorem naszego stanu umysłowego podczas rozmowy, to jednak po gruntowniejszym zbadaniu sprawy okazuje się, że coś jest na rzeczy.


Copyright © 2016 MARTIN ZALEWSKI